O kościerskiej obwodnicy mówi się wiele...

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Rozmawiając... z  mieszkańcami Kościerzyny o budowie naszej obwodnicy często słyszę, jak bardzo jest ona potrzebna, bo trudno jest sprawnie i bez problemu dotrzeć w wybrane miejsce.  

Rozmawiając… z osobami, które często przejeżdżają przez Kościerzynę słyszę, że obwodnica jest konieczna, bo przejazd przez nasze miasto staje się (…) i tutaj do nawiasu można wpisać różne, niekoniecznie pochlebne określenia, a nawet epitety opisujące naszą główną drogę.

Budowa kościerskiej obwodnicy ma swoją wieloletnią historię. Można o niej napisać niejedną pracę magisterską. Jak przy wszystkich trudnych projektach - niewielu polityków miało i ma odwagę zmierzyć się z takim problemem. Dlatego trzeba cenić tych, którzy mimo przeciwności zabiegają o realizację budowy kościerskiej obwodnicy.

Oczywiście, jak przy każdej niełatwej sprawie, znajdą się i takie osoby, które robiły i robią wiele, aby obwodnica nigdy nie powstała. Są także tacy, którzy twierdzą, iż to nie nasza sprawa, bo droga krajowa nr 20 prowadząca przez Kościerzynę należy przecież do polskiego państwa i to ono powinno załatwić sprawę obwodnicy. Czy tak jest naprawdę?

Od wielu lat wspólnie z innymi osobami czynię starania, by obwodnica stała się faktem. Jestem przekonany, że bez względu na to, jaka wokół tej koniecznej dla naszego miasta inwestycji jest koniunktura, tak ekonomiczna jak też polityczna, batalię tę trzeba prowadzić. Wygrana w niej będzie wygraną dla nas wszystkich – mieszkańców zmęczonych coraz większymi korkami i turystów narzekających na przejazd przez Kościerzynę.

Wiem, że zdecydowana większość naszych mieszkańców wspiera moje działania, chcą by obwodnica powstała jak najwcześniej. Czy można zrobić coś więcej?

W 2010 roku, po raz pierwszy w historii, budowa obwodnicy Kościerzyny znalazła się w rządowym dokumencie, w którym wskazano, że drogę tę należy wybudować. Co prawda – po 2013 roku, jednak czy jest to aż tak odległy termin? Cieszy fakt, że mimo kryzysu ekonomicznego i znacznych oszczędności w budżecie państwa prace projektowe przy obwodnicy Kościerzyny trwają i posuwają się do przodu. Jeśli wszystko pójdzie tak dobrze, jak do tej pory, to w czerwcu 2012 roku gotowy będzie projekt wykonawczy oraz materiały przetargowe. Na koniec 2012 roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje uzyskanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, a w marcu 2013 roku – ogłoszenie przetargu na budowę obwodnicy Kościerzyny. Stąd już tylko mały, chociaż niełatwy krok dzielić nas będzie od rozpoczęcia inwestycji – zagwarantowanie środków finansowych w budżecie państwa polskiego. Realizacja inwestycji zgodnie z przewidywaniami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad powinna zakończyć się w 2015 roku.

Czy my, mieszkańcy Kościerzyny, możemy coś zrobić, by przybliżyć datę budowy obwodnicy? W moim przekonaniu dużą rolę odegrać mogłoby społeczne wsparcie dla realizacji tej potrzebnej drogi. Ważne jest, byśmy wszyscy połączyli nasze siły i zmobilizowali się tworząc społeczny ruch poparcia dla budowy obwodnicy. Wierzę, że nasz wspólny wysiłek może doprowadzić do pozytywnych efektów.

Chciałbym też zaapelować do tych, którzy mają wyjątkową zdolność do negatywnego oceniania i krytykowania tego projektu, a jednocześnie paradoksalnie przypisywania sobie zasług – spiszcie swoje postulaty i pokażcie, jak Wasze działania pomagają sprawie naszej kościerskiej obwodnicy. Będzie to bezcenne, kiedy obwodnica zostanie zbudowana.

Osoby chętne do zaangażowania się w społeczny ruch na rzecz budowy obwodnicy Kościerzyny proszę o kontakt.

Więcej o kościerskiej obwodnicy przeczytać można na stronie: www.obwodnicakoscierzyny.pl

Zdzisław Czucha

Copyright © 2010 Zdzislaw CZUCHA