|
Urodziłem się 15 lutego 1959 r. w Szenajdzie niedaleko Kościerzyny. Moją pasją od zawsze było budownictwo, którego uczyłem się w Technikum Budowlanym w Kościerzynie i na Wydziale Budownictwa Lądowego Politechniki Gdańskiej. Z nim związałem swoje życie zawodowe prowadząc własną firmę budowlaną. Ukończyłem też studia podyplomowe na Wydziale Architektury, a tajniki zarządzania zgłębiałem na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Przekonałem się, że tylko wiedza, poparta doświadczeniem, jest gwarancją skuteczności i trafnych decyzji.
W 1994 r. zostałem burmistrzem Kościerzyny i pełniłem tę funkcję nieprzerwanie przez 14 lat, starając się jak najlepiej dbać o rozwój małej ojczyzny. W pracy samorządowej zawsze kierowałem się przekonaniem, że zapał i ciężka praca młodych ludzi korzystających z doświadczeń i dorobku wielu pokoleń mieszkańców będą dobrze służyć rozwojowi miasta. Mieszkańcy Kościerzyny obdarzyli nasz zespół dużym zaufaniem dwukrotnie powierzając mi urząd burmistrza w wyborach bezpośrednich, z 75% poparciem w 2006 r.
Wielką szansą na rozwój Pomorza jest moim zdaniem Unia Europejska. To dzięki niej Kościerzyna sukcesywnie staje się miastem przyjaznym dla mieszkańców i turystów. Nowe drogi, kanalizacja, nowoczesna oczyszczalnia ścieków w Kościerzynie – to nie byłoby możliwe bez funduszy strukturalnych. Dlatego w pracy burmistrza jednym z moich priorytetów był rozwój miasta poprzez aktywny udział w korzystaniu z dotacji unijnych. W pierwszym okresie programowania 2004-2006 Gmina Miejska Kościerzyna złożyła pięć wniosków o dofinansowanie zadań przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego, z których trzy otrzymały dotację i z powodzeniem zostały zrealizowane. Między innymi za taką działalność, a także za budowanie europejskich przyjaźni ponad podziałami Fundacja Prawo Europejskie przyznała mi w 2005 r. tytuł Europejczyka Roku.
Lubię aktywny tryb życia, dlatego staram się znaleźć czas na sportowy relaks. Systematycznie grywam w piłkę nożną w gronie kolegów z „Sokoła” i „Kaszubii”. Gra w golfa nie jest mi obca, natomiast wakacje bez namiotu, kajaka i wody są dla mnie stracone. Społecznie wspieram też Uczniowski Klub Sportowy „REMUS” pełniąc funkcję jego prezesa.
Ważna jest dla mnie dla mnie działalność na rzecz utrzymania i rozwoju kaszubskiej mniejszości jedynego w Polsce języka regionalnego, dlatego zawsze chętnie uczestniczę w regionalnych wydarzeniach, aktywnie działam w Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim i Kaszubskim Instytucie Rozwoju.
Ostoją i oparciem jest dla mnie rodzina. Żona Jarosława pracuje w kościerskim szpitalu. Córki są naszą dumą: Małgorzata, absolwentka Wydziału Chemii Politechniki Gdańskiej, wspólnie z mężem Romanem wychowuje córeczkę Wiktorię, Marta studiuje w słupskiej Akademii Pomorskiej.
|